Zauważyłam, że atmosfera jest napięta.
-Alexander to jest Liam, Liam to jest Alexander-powiedziałam z uśmiechem.
-Szukałem cię-odezwał się Alex.
-Tak? A po co?-zapytałam.
-Stęskniłam się-odparł z uśmiechem chłopak i złożył na moich ustach namiętny pocałunek.
Wiedziałam, że robi to specjalnie, dlatego zaraz oderwałam swoje usta od jego. Chodź trochę tego żałowałam.
-Niestety ale jestem teraz z Liamem-odpowiedziałam.
A wymieniony chłopak się lekko uśmiechnął.
-Później się zobaczymy-powiedziałam i cmoknęłam Alexandra w policzek.
Po czym poszłam do Liama.
-Może się przejdziemy po lesie-zaproponował chłopak.
-Z chęcią-odparłam.
Lubiłam Liama. Tak, lubiłam...tylko. Ruszyliśmy w stronę drzew, Alexander jeszcze chwile się patrzał po czym odszedł.
-Nie jesteś zazdrosny, nie?-zaśmiałam się wesoło.
Liam? Bez komentarza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz