W końcu doszła ja w sumie też. Wyszedłem z niej i położyłem sie obok. Powoli oddychałęm ale i ciężko. W końcu oddech sie zrównowarzył. Pocałowałem dziewczynę
- no no dobra jesteś - zaśmiałem się
- serio - zpaytała
- no - powiedziałem
Pocałowałem ja ona położyla głowę na klatce piersiowej mojej a ja obiołem i nakryłem nas kołdra.
- wiesz?
- tak - zapytała
- było mi z tobą cudownie - szepnąłem
Ashley ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz