Po kilku minutach bez rozmownego całowania się przekręciłam się na bok patrząc się w sufit.
- Co? - zdziwił się chłopak
- Masz rację - oznajmiłam
- Z czym? - spytał
- Nie mogę, nie teraz - mruknęłam
Wstałam i ubrałam się patrząc jeszcze przez chwilę na chłopaka. Alex zmienił pozycje z leżącej na siedzącą.
- No ale to tylko całowanie nic więcej... - mruknął
- Ale do czegoś dojdzie ja to wiem - oznajmiłam
Ubrałam się i otworzyłam drzwi wychodząc z jego pokoju powiedziałam cicho - przepraszam - Weszłam do swojego pokoju i przebrałam się w coś luźnego. Byłam strasznie zmęczona i po minucie leżenia zasnęłam.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz