Popatrzyłem na Ashley potem na Bossa i Torę.
-No dobra .. zaraz przyjdę ..
Poszedłem do swojego pokoju wziąłem bokserki i koszulkę oraz spodnie
wykąpałem się ubrałem bokserki i koszulkę i poszedłem do pokoju Ashley
Ciuchy położyłam na krześle. Po czym położyłem się do łózka była już godzina 4 rano.
Ashley położyła się obok
-Dobranoc
-Dobranoc
Dziewczyna zasnęła szybko, ja jakieś 20 minut nie mogłem jednak w końcu i mnie ogarnął sen. Śniło mi się że jestem na polanie całkiem sam i wołam kilku starych znikomych jednak nikt nie przychodzi. Dopiero po jakimś czasie nadciąga wojsko gdy się rozejrzałem zobaczyłem że jestem w samym centrum miejsca gdzie ma toczyć się Wojna.
Po chwili konie jednej i drugiej armii ruszyły na mnie a ja zostałem staranowany, była tylko ciemność dalej już nic nie śniłem tylko spałem
<Ashley>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz