- Tak wszystkie pouciekały bo przestraszyły się ze będziesz o nie zazdrosna i się Ciebie boją - oznajmiłem z nuutką sarkazmu
Dziewczyna mimo chęci zaśmiała się cicho. Tygrysek słodko mruczał. Usiadłem na trawie blisko dziewczyny uśmiechając się i zaczepiając ją co raz.
- No daj mi szansę - powiedziałem
- Niby na co?
- no abym mógł się tak położyć - oznajmiłem
- yyy... nie?
- Ale zobaczysz że Tobie też będzie przyjemnie - uśmeichnąłem się
Laura?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz