poniedziałek, 14 września 2015

Od Alexandra cd Taiga

Pocałunek był długi i namiętny. Mógłbym tak siedzieć o wiele, wiele dłużej, ale niestety muszę też oddychać. Oderwałem się od ust dziewczyny, by zaczerpnąć powietrza. Spojrzałem na nią z uwielbieniem. Wziąłem kosmyk jej włosów i zacząłem owijać wokół palca. Widocznie jej się to spodobało, bo nie stawiała oporu, tylko zamknęła oczy.

Znów złączyłem nasze usta, tym razem trwało to nieco dłużej. Taiga wbiła swoje palce w moją głowę.

- Je't aime - wyszeptałem w naszym ojczystym języku. Średnio mnie już obchodziło to, że w Akademii jest nakaz mówienia po angielsku - Kocham cię, Taiga - powtórzyłem.


Dziewczyna wtuliła się we mnie, a ja przeczesałem palcami jej puszyste włosy.
- A teraz jeszcze jedno zasadnicze pytanie - powiedziałem poważnym głosem.
- Tak?...
- Decyduj, jak w końcu jest: Ja czy marchew? - roześmiałem się.
Wciąż bawił mnie fakt, że Taiga wszędzie nosiła to warzywo.
Zbeształa mnie wzrokiem.
- Och, przepraszam! - wywinąłem się z łobuzerskim uśmieszkiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz