Chwile patrzyłem na nią i na klacz, po czym rzuciłem luźną propozycje.
-A co powiesz na przejażdżkę tylko ty i ja ?
-Jeśli dasz mi chwile bym się ogarnęła to nie śmiem odmawiać.
-W takim razie masz tyle czasu ile Ci potrzeba, tylko proszę nie wieki
Astrid zmierzyła mnie wzrokiem zaśmiała się po czym wyszła z boksu klaczy
pocałowała mnie w policzek
-Pół wieku ..
-Na co ja się piszę
Zaśmiała się uroczo po czym poszła do Akademii
Ja wyprowadziłem w tym czasie Saluta i wyczyściłem po czym osiodłałem
Po kilku minutach przyszła Astrid wzięła swoją klacz ..
Po chwili oboje bylismy na koniach i wykaszlaliśmy poza teren akademii ..
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz