Spojrzałam na niego po czym się uśmiechnęłam.
- Tak zostanę - powiedziałam i go pocałowałam - Kocham cię.
- Ja cię również - odparł.
Popatrzyłam mu w oczy. Pocałowałam namiętnie chłopaka, a on to odwzajemnił.
- Zejdź ze mnie - zaśmiałam się.
- Bo? - spytał z łobuzerskim uśmieszkiem.
- Bo mi się tak podoba - uśmiechnęłam się i dźgnęłam go lekko w brzuch - No już, złaź - zaśmiałam się.
- Ehh skoro chcesz - mruknął i położył się obok mnie, a ja się w niego wtuliłam.
- Teraz mi fajnie - oznajmiłam i odchyliłam głowę w górę by móc na niego spojrzeć.
- A przed chwilą nie było? - spojrzał na mnie udając oburzenie.
- Owszem było, ale tak też lubię - zaśmiałam się - Wiesz z nieba ty mi spadłeś - oznajmiłam.
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz