Spojrzałem na młodego i na dziewczynę jak delikatnie głaskała go za uchem, i ten jej słodki uśmieszek był identyczny jak mina Drui'da.
- Wiesz czemu takie śliczne? - spytałem
- baedggfd... - przerwałem dziewczynie
- Bo moje - zaśmiałem się
Dziewczyna również zaczęła się śmiać.
- Nie no przyszłego wojownika nie będę głodował - oznajmiłem
- Jak to wojownika? - spytała
- Będę go an walki tygrysów zabierał jak ukończy 1,5 miesięcy - odpowiedziałem
- Oszalałeś? Chcesz go zabić? - lekko się zdenerwowała
- Wytrenuje go tak że nikt nie będzie w stanie z nim wygrać - powiedziałem z dumą
Laura?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz