Wzyciu tego nie zrobie - powiedzialam krzyczac
Bardzo mocno trzymal moje nadgarstki tak ze zaczely mnie bolec
- pusc mnie - prosilam go
- jak mi zrovisz - powiedzial
- nie zrobie ci - warklam
Zcisnal bardziej noje nadagrski. Syknelam z bolu. Z moich oczu zaczely wylatywac lzy
- pusc mbie - krzyczalam, prosilam lecz ten mnie nie sluchal
- nie nawidze cie - warklam po ty szmotaninach opadlam z sil i nie mialam sil uciec ani nic juz zrobic.. Makijaz mi sie rozmyl przez lzy
Staff?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz