wtorek, 15 września 2015

Od Taigi cd Alexandra


-Wiesz...-przymrużyłam oczy-wolę marchewki-zaśmiałam się.
-Taak? To teraz pożałujesz!-krzyknął i zaczął mnie łaskotać.
Wybuchnęłam głośnym śmiechem.
-Dobra! Wole ciebie!-zawołałam.
Wróciliśmy do akademii, zjedliśmy coś i poszliśmy do mnie.
-Mam niespodziankę-powiedziałam.
Wyciągnęłam z szafki dwa bilety na lot samolotem w góry. Pokazałam je Alexandrowi z uśmiechem.
-Chciałbyś wybrać się na wycieczkę?-zapytałam.
-Bilety są na jutro-odparł.
-Tak, na piątek. Byśmy byli tam do niedzieli-odpowiedziałam siadając obok na łóżku-to co?

Alexander?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz