Nie wiedziałam co powiedzieć. Usiadłam obok Alexandra.
-Ja...nie wiedziałam. Przykro mi-powiedziałam.
-Każdemu jest przykro-odparł.
Nie wiedziałam zupełnie jaki się zachować. Było mi bardzo przykro. Nie wiedziałam co przeżywał ale widziałam jego smutek i rozpacz. Pierwszy raz zobaczyłam jego łzy. Patrzałam na niego, ale on miał głowę spuszczoną. Dopiero teraz zrozumiałam co było powodem jego zachowania. Jego ręka leżała na jego kolanie. Niepewnie położyłam na niej swoją. Chłopak się na mnie spojrzał. Bardzo lubiłam Alexandra może nawet więcej niż lubiłam...
Alexander?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz