piątek, 11 września 2015

Od Alexandra cd Taiga

Spojrzałem na rękę Taigi, która teraz leżała na mojej. Westchnąłem cicho. Otarłem łzy i spojrzałem pewniejszym wzrokiem przed siebie. "Chłopaki nie płaczą" - pomyślałem. W końcu Felix jeszcze żyje. Prawdopodobnie jest śmiertelnie chory. W 90%. Zostało jeszcze 10%. Na moją marną nadzieję tyle to bardzo dużo. Postanowiłem zachować optymizm. Wszystko będzie dobrze. Pozbierałem wszystkie myśli w kupę.
Wstałem powoli i pozbierałem książki, wciąż leżące na ziemi. Moja szafka była nieco zarysowana. I co? To, że jestem księciem nie znaczy, że muszę mieć wszystko z pierwszej półki.
Spojrzałem ponownie na dziewczynę, która dalej siedziała na moim łóżku. Chciałem trochę rozluźnić atmosferę.
- Przejdziemy się gdzieś? - zaproponowałem - Na przykład na łąkę?

Taiga? :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz