Spojrzałem an dziewczynę trcohe mnie zadziwiło że siedziała tutaj
- a co ty tuaj robisz? Mało siana z wczoraj - zaśmiałem sie
- tak mało a tak po za tym patrzę sobie na konie a ty - zapytała
- ja przyszedłem po Armagedona - zaśmiałem się - Armagedon ujeżdżanie - zawołałem na co on od razu postawił uszy i popatrzył na mnie i już rżał
- ujeżdżanie - zapytała
- ta jeżdżę w tedy bez niczego trzymam się tylko jego szyji i robię tak by on mnie nie zrzucił musi się wyszaleć - wzruszyłem ramionami
Podeszłem do boksu. Wyprowadziłem swojego konia
- ale to chyba jest niebezpieczne - powiedziała
- no troche jak chcesz możesz popatrzeć - powiedziałem
- okej - powiedziała podeszła do mnie
Ja ją pocałowałem w policzek
- przy okazj cześć - zaśmiałem się
Zaczeliśmy iś na padok w tej zagrodzie puściłem konia zdjąłem kosuzlkę bo by mi przeszkadzała i wsiadłem na konia ten zaczął wierzgać i robić wszystko żeby mnie zrzucić. I angle zrzucił. Upadłem na ziemię
- taki ostr - zpaytałem
Znów skoczyłem mu na grzbiett tym razem mu się nie udawało
Isabella?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz