Trochę się zdziwiłam jednak ja też za długo w związkach nie siedzę nie wiem czy mój związek przetrwał kiedyś ponad tydzień. Rozmyślałam chwilę o chłopaku i o tym w co się jutro ubiorę. wybrałam parę ładnych rzeczy i płaszczyk który zakrywał krótką sukienkę po mojej matce.
- Grzeczny piesek - powiedziałam gdy weszła do swojej nowej budy w której ledwo się mieściła
Fretka również weszła do swojego domku a w nim położyła się na hamaku. Popatrzyłam na rękę a następnie poszłam spać. Obudziłam się chwilę po dziewiątej rano i przeciągając się nie czułam już bólu zginając palce, no może trochę ale dało się wytrzymać. Popatrzyłam w ubrania które wisiały blisko siebie i wybrałam to co najbardziej mi się podobało na taką imprezę. Krótka sukienka i czarny płaszcz do tego jakieś czerwone obcasy. Przyszykowałam to sobie i ruszyłam ze zwierzakami na spacer w okół akademii.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz