Spojrzałam na chłopaka lekko uśmiechając się.
- Wiesz co... no już niby mam plany i pewnie na tą sama imprezę więc spotkamy się na miejscu ok? - spytałam
- A jak nie ta sama? - zaśmiał się
- No nie wiem ją podobno urządza jakiś chłopak z kuzynem w domu po środku lasu - powiedziałam
- No to tak ta sama, a kto Cię zaprosił? - spytał
- A taki chłopak - mruknęłam
- Jak ma na imię? - zapytał
- A co zazdrosny jesteś? - zaśmiałam się - no imienia nie znam nie chce się przedstawić - odparłam
Liam?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz