poniedziałek, 14 września 2015

Od Alexandra CD Taigi

Po pocałunku podniosłem się i pomogłem wstać Taidze. Staliśmy chwilę naprzeciw siebie, patrząc sobie w oczy.
- Bardzo się cieszę, że wolisz mnie od marchewek - roześmiałem się. - Tylko nie wiem, co we mnie fajnego - dodałem. - Jestem arogancki i bezduszny - rozłożyłem ręce w geście bezradności.
- Gdybyś był bezduszny, to nie okazywałbyś uczuć.
- No może i tak, ale chodzi mi o inne znaczenie tego słowa - wytłumaczyłem - Dużo osób mi już to powiedziało.
- Eee tam - dziewczyna machnęła ręką - Jesteś w sam raz.
Parsknęliśmy śmiechem, by po momencie nagle ucichnąć. Znów staliśmy naprzeciwko siebie, nie wiedząc co ze sobą zrobić.
- Uh... - przerwałem milczenie - Taiga?
- Tak?
- No to mam pytaneczko... - podrapałem się w tył głowy, po czym przybrałem prawdziwie aktorską pozycję - Czy będziesz tą, dla której bije moje serce, tą, dzięki której moje życie ma sens? Czyli... Zwięźlej, czy będziesz moją dziewczyną? - uśmiechnąłem się szelmowsko.

Taiga? Skoro są tak omamieni XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz