środa, 9 września 2015

d Alexandra CD Taigi



---
- Ależ to żaden problem! - machnąłem ręką - Pomaganie innym zalicza się do bycia człowiekiem. Nie jesteś nim, jeśli nie podajesz pomocnej dłoni - uśmiechnąłem się lekko. - Boli jeszcze? - mówiąc to, zmieniłem ścierkę na świeższą.
- Tylko troszkę pobolewa. Ale to minie - dodała szybko - Naprawdę jeszcze raz dziękuję!
Przewróciłem ostentacyjnie oczami.
- Powiedziałem już, nie dziękuj. Nie jestem żadnym bohaterem. Wykonałem mój obowiązek.
Usiadłem na krześle obok Taigi i spojrzałem na nią wesoło.
- Na szczęście koniem, który uciekł, nie była White. Ona jest cała i zdrowa w boksie, martwiąc się o ciebie - zaśmiałem się.
Taiga uśmiechnęła się delikatnie.
- Wracaj do zdrowia - powiedziałem i wstałem, kierując się do wyjścia.

Taiga? :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz