poniedziałek, 7 września 2015

Od Nathan'a cd Isabelli

Dziewczyna poszła ja zostałem sam. Po chwili i tak wstałem zawołałem swojego konia wsiadłem na niego i ruszyłem do zamku. Szybko zajęło mi dotarcie... Poszedłem z Armagedonem do stajni i go oprządziłem, wyczysciłem i dałem mu jeść w tedy wróciłem do swojego pokoju. Wziąłem kąpiel i poszedłem w końcu spać.
***
Następnego dnia obudziłem się około godzinę przed południem ziewnąłem i się przeciągnąłem. Ubrałem się i zjadłem śniadanie wyszedłem z zamku an ogród gdzie maiłem swój kąt. A co tam robiłem? Ćwiczyłem: łucznictwo i na swoja klate ćwiczyłem. Co dwa dni tak ćwiczę dlatego jestem umięśniony. Z tego wsyzstkeigo zrobiło mi się gorąco i zdjąłem koszulke zobaczyłem Isabelle. Która do mnie podeszła
- ćwiczonka - zapytała
- no - zaśmiałem się popatrzyłem prosto w jej oczy i co się stało ? no oczywiście ją nimi zahipnotyzowałem... Zaśmiałem się cicho sięgnąłem po to co miała za sobą i odwróciłem wzrok
- widzisz patzre ci w oczy i mogę wszystko zrobić - zasmiałem sie
Otworzyłem ten zeszyt
- oddaj to - krzyknęła
Wziąłem ręke w której był zeszyt do góry
 to dostań - zaśmiałem się
- Natahan - powiedziała
Ja w tym czasie chciałem zobaczyć ale mi wyrwała zeszyt
- no co tam takiego jest? No weź pokaż - powiedziałem
Isabella? Pokażesz mu rysunek jego oczów? Xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz