poniedziałek, 7 września 2015

Od Liam'a



Otworzyłem oczy poranek był pochmurny. Boss wskoczył na łóżko i zaszczekał.-Już wstaje stary .. -poglaskałem go po czym zerwałem sie na rowne nogi.
Wziąłem obrożę i smycz po czym załozyłem psu i poszedłem się ogarnąć.
Po chwili wyszedłem na dziedziniec gdzie szofer szorował moje karoce .. moja kochana
Salut to wierzchowiec ale spokojnie sam ją pociągnie
Gdy po 30 minutach wróciłem z porannego spaceru porzegnałem się tylko z rodziną i wsiadłem do karocy Boss wskoczył na miejsce obok Po chwili ruszyłem
Po kilku godzinach doatrłem na miejsce, rozejrezałem się po czym rozprzegnąłem konia i zaprowdziłem do stajni i sprzęt potem wziołem walizki do pokoju i psa..
Ruszyłem w stronę budynku
-Cześć .. nowy ..
Spojrzałem w bok ..
-Cześć .. Liam jestem .. a ty ?


<Ktoś>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz