smiechnałem sie delikatnie tak łatwo nie odpuszczam.
-Mogę pomóc ..
-Na prawdę nie trzeba .. damy sobie radę ..
-Tak myslisz ..
-Ja tow iem
Dziewczyna była bardzo niedostępna i nie sposób było to ominąć.
-W takim razie o 18.45 wpadam po ciebie
-Wpraszasz się ?
-Owszem .. i tak mam tam iść ..
-A jeśli idę z kims ?
-Telepatycznie się nie dasz rady umówić .. -usmiechnąłem się łobuzersko
Astrid też delikatnie się usmiechnęła ..
Po chwili nasze drogi się rozeszły, kiedy wrociłem do komnaty ogarnąłem sie i ubrałem
wlegancko po czym poszedłem po Astrid...
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz