Kolejny dzien w zamku. Wstalam znow ze wschode slonca bo chcialam pobiegac. Wstalam z lozka i ubralam sie w cos luznego by moc w tym biegac. Wyszlam z pokoju na korytarzach nie bylo martwej duszy nic dziwnego kazsy jeszcze spal oprcz mnie. Ja chcialam pobiegac ostatnio czesto to robilam po prostu lubilam cwiczyc. Po przejsciu sieci korytarzy wyszlam z zamku. Zaczelam sie kierowac do lasu po chwili zaczelam biec. Od razu rozwanie rozkladalam sily by przebiec wiecej niz ostatnio
**
I tak minely mi dwie godziny ciaglego biegania w koncu usialadam na trawie zmeczona. Odpoczywalam ale musialam zaraz wracac poniewaz bedzie sniadanie wiec wstalam i kierowalam sie do zamku. Po godzinie dotarlam weszlam przez duze drzwi do budynku i skierowalam siw do swojego pokoju, gdzie poszlam do lazienki i wzielam szybka kapiel. Gdy uslyszlama ze za 10 minut snaidanie wyszlam z wanny wytarlam swije cialo do sucha. Owinelam sie recznikiem j podeszlam do szfay, z niej wyciagnelam sukienke zrobiona przez siebie ktora z checia nalozylam.
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcREDhlp1DUFYvlT0XXA4WSE6bhAXxGKgitbNlpe2vdDfKztbmNLKA
Wyszlam z pokoju kieryjac sie do jadalni inni uczniowue juz tam byli. Zaczelam jes. Gdy akonczylam wyszlam z nowu z zamku i skierowalam sie do stajni gdzie wyprowadzilam swoja klacz z Osi. Chcialn ja wypuscic na padok by tam troxhe pobiegala. Po drodze sie wystraszyla. I zaczela wierzgac przewrocilam sie na jegos chlopak ktoey ze mna upadl a moja kalcz pobiegla
- osi wracaj - krzyknelam
Lecz on nie sluchala chlopak na mnie spojrzal
- uwarzaj troche - powiedzial
- przepraszm. Moja klacz sie troche wystraszyla - powiedzialam spuszczajac wzrok
Chlopaku?
wtorek, 8 września 2015
Od Astrid
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz