- Nie - uśmiechnęłam się
Usiadłam na łóżku.Zmierzyłam chłopaka wzrokiem kładąc jedną rękę na policzku i stawiając ją na kolanie. Chłopak przysiadł się obok mnie i uśmiechnął.
- Tylko uważaj bo Ci zaraz spadnie ten ręcznik - zaśmiałam się
- Chciałabyś - odparł
- Może... - mruknęłam przegryzając wargę
- Nie rób tak ciągle - powiedział
- Dlaczego? - spytałam
- Bo masz już usta zakrwawione - oznajmił
- No to co - prychnęłam śmiechem
Pocałowałam chłopaka przechodząc z delikatnego pocałunku do bardziej namiętnego.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz