Spojrzałam na niego lekko zirytowana.
- Dupek - mruknęłam
- No co? - spytał
- Nie nic w ogóle wczoraj byłeś taki miły i... - nie dokończyłam
- i?
- Szkoda gadać - odparłam
- No ale o co Ci chodzi, mam po Ciebie przychodzić czy nie bo w końcu nie rozumiem? - spytał
- Masz przyjść ale masz sie zachowywać okej? - zapytałam
- No będę się zachowywać tak jak zawsze - zaśmiał się
- Masz być idealny a nie jak każdy kretyn - odparłam również z uśmiechem na twarzy
Lekko przetarłam dłonią po jego włosach i widząc jego niezadowoloną twarz odeszłam przegryzając lekko wargę.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz