Spojrzałem zmieszany na całe towarzystwo. Wszyscy patrzyli na mnie z uśmieszkiem, tylko Taiga spuściła wzrok, rumieniąc się.
Teraz każdy patrzał na mnie w wyczekiwaniu. Odda fanta czy pocałuje?
Westchnąłem. O, matko, butelka to butelka. Żaden mi tam problem.
Cmoknąłem dziewczynę w policzek i wzruszyłem ramionami.
- I już, po sprawie - spojrzałem na wszystkich oszołomionych faktem, że nie stawiałem oporu.
Teraz ja kręciłem. Dałem zadanie kolejnemu wylosowanemu. Po jego wykonaniu butelka znów zaczęła się kręcić. Wskazywała na Taigę. Teraz zadanie wymyślał jej Nathan.
- Skoro policzek to nie problem... - zaczął z chytrym uśmiechem - To teraz usta. Alexandra, oczywiście - klasnął w dłonie.
Spiorunowałem go wzrokiem.
- Czemu ja?
- Tak jakoś, gołąbeczki.
Przewróciłem oczami i skierowałem twarz w stronę dziewczyny.
- To jak?
Taiga? XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz