Przewróciłem oczami.
- Zachowuj się - mruknąłem - Nie trzeba się mieszać w takie głupie gry. A tym bardziej jedno małe i krótkie cmoknięcie to nic takiego. Zachowujesz się trochę tak, jakbyś teraz straciła pół rodziny i tron.
W sumie nie miałem zamiaru jej nic sugerować. Chciałem jej tylko uświadomić, że to drobnostka. Taiga spojrzała na mnie zaszklonymi oczami. Usiadłem na jej łóżku.
- Słuchaj. Pomyśl o ludziach, którzy stracili wszystkich bliskich. O ludziach, którzy z wojny wrócili bez rąk, bez nóg. O ludziach śmiertelnie chorych. O niespełnionej miłości. - opowiadałem, żywo gestykulując - I powiedz mi, czy pocałowanie jakiegoś faceta to coś wartego płaczu?
Spojrzałem na nią wzrokiem bez wyrazu. Ta również na mnie patrzyła jakiś czas.
Taiga? Alexander powraca do swojego prawdziwego charakteru XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz