Poszedem bez problemowo do domu. Tam padłem na łóżko i zaśnałem w końcu. Rano przed 7 rusyzłem do zamku zdążyłem na śniadanie tam zjadłem i zacząłem iśc do pokoju ale zatrzymałą mnie Ashley
- o hej - powiedziałem
- hej - odparła - i co miałeś kłopoty ?
- nie - uśmiechnąłem się
- a gdzie idziesz?
- do pokoju ogarnąć się
- mogę z tobą - zapytała
- okej - powiedziałem
Poszliśmy do mojego pokoju
- ja idę się wykąpać
Wziąłęm recznik i się wykopałem wróciłem do pokoju owinięty tylko ręcznikiem.
- nie przeszkadza ci ? - zapytałem
Ashley ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz