sobota, 12 września 2015

Od Taigi cd Alexandra

Zastanowiłam się chwilę. Szczerze to nie wiedziałam o co zapytać. Westchnęłam.
-Czym się interesujesz?-zapytałam w końcu.
-No łucznictwo, jazda konna, zielarstwo i eliksiry, wspinanie się na drzewa-odparł.
-Mówisz, że lubisz wspinać się na drzewa-mruknęłam i uśmiechnęłam się łobuzersko.
Złapałam chłopaka za rękę i podniosłam się z nim, po czym zaczęłam go ciągnąć. Znaleźliśmy się głęboko w lesie, pod ogromnym drzewem. Zaczęłam się wspinać. Byłam jeszcze niedaleko ziemi, spojrzałam w dół.
-No dawaj!-krzyknęłam.
Chłopak zaczął się wspinać. Po jakimś czasie usiadłam na grubej gałęzi wysoko nad ziemią. Po chwili obok mnie usiadł Alexander. Nagle coś padło obok mnie, był to żołądź rzucony przez wiewiórkę. Jednak tak się wystraszyłam, że pośliznęłam się i o mało co nie spadłam z gałęzi. Jednak chłopak szybko mnie złapał. Całe życie przebiegło mi przed oczami. Z jego pomocą powoli normalnie siadłam. Złożyło się tak, że siedzieliśmy bardzo blisko, nasze twarze dzieliły może dwa centymetry. Patrzyliśmy sobie w oczy, dopiero zauważyłam jakie są piękne. Nikt z nas nic nie mówił, patrzyliśmy się tak.
-Wiesz Alexander, ja cię bardzo lubię-powiedziałam cicho.

Alexander? Czy coś się wydarzy? :]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz