Uśmiechnąłem się,dawno nie czułem się tak wspaniale. Mógłbym oddać się tej rozkoszy bez opamiętania. Astrid była niesamowita ..
-Kocham Cię .. nie martw się nie będziesz .. -szepnąłem
Po chwili znowu staliśmy się jednością tym razem Astrid była na górze.
Przez co byłem zdominowany przez Kobietę, dziwne uczucie ale jednak jej na to pozwoliłem
bez oporów. Znowu całowaliśmy się namiętnie oboje czując niesamowitą rozkosz
Gdy cały akt miłosny się zakończył leżeliśmy obok siebie .. Była tak piękna, młoda,niewinna
stała się całym moim światem .. chciałem zasypiać i budzić się przy niej .. czułem że się zakochałem chyba pierwszy raz na poważnie i to nie przez to ze mi się oddała ..
Znałem ją niedługa ale było w niej coś sprawiającego ze poszedłbym za nią w ogień.
Złożyłem na jej ustach delikatny pocałunek ..
Minęło kilka minut za nim doprowadziliśmy się do odpowiedniego stanu.
-Może lepiej wróćmy już do zamku ?
<Astrid>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz