-No okey .. spoko
-Coś nie tak ?
-Wszystko okey po prostu pójdę z kim innym ale spotkamy się na miejsu
-No tak tak .. -usmiechnęła się
Chwile siedzieliśmy ...
-Będe zmykał mam jeszcze pare spraw do załatwienia ..
-Okey to do imprezy ..
-Okey pa ..
Wstałem i poszedłem do swojego pokoju, Boss lerzał na swoim posłaniu z niedźwiedźia
Połozyłem sie na łóżko i przez chwilę zastanawiałem się kogo zprosić jednak nie wpadłem na jakiś genialny pomysł. Poszedłem się ogarnąć po czym połozyłem i wciagu kilku minut ogarnęła mnie senność i zasnąłem. Rankiem obudził mnie Boss wstałem ogarnąłem się i pojechałem na przejarzdzkę konną ...
Ashley?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz