Chłopak uśmiechał się pod nosem, jego siostra już poszła i znów zostaliśmy sami.
- A więc do tego używasz tych swoich oczu - zaśmiałam się.
- Oj tam, oj tam Astrid przesadza - uśmiechnął się.
Siedzieliśmy i gadaliśmy, trochę się rozluźniłam i już się tak nie pilnowałam. Co raz lepiej mi się z nim gadało. Kiedy zaczęło się ściemniać podniosłam się z ziemi i otrzepałam.
- Powinnam się już zbierać, nie chce się później włóczyć po ciemku - uśmiechnęłam się - Do zobaczenia! - zawołałam i powoli ruszyłam w stronę zamku.
Droga zajęła mi trochę czasu, kiedy wróciłam położyłam się na łóżku i myślałam o całym dniu.
NAthan?
poniedziałek, 7 września 2015
Od isabelli cd Nathan'a
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz