Delikatnie ruszaliśmy się w przód-tył, prawo-lewo. Czułam jak zwalnia bicie mego serca i cały świat, sekundy trwają jak minuty a minuty ja godziny. Powoli krążyła w moim organizmie krew. Nastała cisza, muzyka skończyła grać i tak jakby nikogo nie było. Lekko odsunęłam się od chłopaka patrząc mu w oczy, uśmiechnęłam się.
- Dziękuję - mruknęłam cicho
- Nie ma za co - odparł
- A co do tamtego to będziesz ze mną tyle czasu spędzał że jeszcze będę miała okazje Cię po wkurzać - zaśmiałam się delikatnie
Chłopak również zaczął się cicho śmiać.
- To co jeszcze jeden taniec? - spytał
- Z przyjemnością - odpowiedziałam
Gdy zaczęła ponownie grać muzyka położyłam chłopakowi ręce na szyi a on na moich biodrach. Podczas tańca patrzyłam się wyższemu partnerze w oczy.
Liam?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz