Spojrzałam na chłopaka, zamyśliłam się czy to robić czy nie miałam w głowie totalny mętlik. Myśli które kazały mi odejść bo jeszcze mnie skrzywdzi olewałam...
- Serce, nie rozum - powiedziałam sama do siebie
- Co? - spytał zdziwiony chłopak
- Nie nic - odpowiedziałam
Przez chwile siedziałam tak na nim przyglądając się mu dokładnie. Zacisnęłam bardziej moje dłonie tak że miałam większą pewność że się nie wyrwie.
- Alex - mruknęłam
- Tak? - otworzył oczy po czym ujrzawszy mnie znowu je zamkną
- To ja Cię przepraszam - powiedziałam
Delikatnie pochyliłam się nad nim składając na jego ustach namiętny pocałunek.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz