niedziela, 13 września 2015

Od Ashley cd Alex

Wyszłam z imprezy i wchodząc zapłakana do swojego pokoju położyłam się na łóżko. Trochę mnie bolała ta ręka bo trochę użył siły na odepchnięcie mnie. Zaczęłam głośno płakać w poduszkę. Sen wygrał i szybko zaczęłam śnić sobie koszmary. Rano obudziłam się jak zeszłam na śniadanie widziałam Alex'a nie podchodziłam do niego czułam lekko wstręt... Po śniadaniu wyszłam z Torą i Lisą na spacer gdzie również spotkałam chłopaka siedzącego na ławce. Przełknęłam ślinę i ruszyłam do niego. Usiadłam obok niego na drewnianej ławce. Spojrzał się na mnie dziwnie, chciałam coś powiedzieć ale po wczorajszym spotkaniu nie mogłam. Nagle wydusiłam z siebie słowo. - przepraszam...
Chłopak jeszcze raz spojrzał na mnie a następnie głęboko mi w oczy.
- Nie chciałam Cię zdenerwować... - dodałam po chwili ciszy
Zwierzaki usiadły, pies na ławce a fretka wskoczyła mi na kolana.
Alex?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz